DS magazine
Bertrand Russell

"Złodziej dusz" i "Bogowie muszą być szaleni" Aneta Jadowska (Dora Wilk 1 i 2)

Podoba mi się tu świat, znany mi już z cyklu o Nikicie, ale tutaj oglądamy go od nieco innej strony. Toruń ma swoją wersję magiczną, Thorn, ale Dora Wilk mieszka po stronie realnej, choć jest wiedźmą. Jest też bowiem policjantką, a swoją nadnaturalną stronę akceptuje nie do końca. Z racji jej zawodu na otwarcie akcji mamy trupa starszej pani, z dziwnymi rankami na szyi. Ucieszyłam się więc, że to będzie połączenie urban fantasy z uczciwym kryminałem, spotkał mnie jednak zawód, te zwłoki są tylko pretekstem. Właściwa akcja jest magiczna. Podoba mi się pokojowe współistnienie istot z różnych systemów wierzeń, czyli aniołów i diabłów razem z magią, podobają mi się też różne rodzaje magii. Natomiast do szału doprowadzał mnie niezwiązek Dory z diabłem Mironem. Postanowiła otóż go nie konsumować, żeby nie zepsuć ich przyjaźni, wobec czego ćwierć książki to opisy powalającej urody piekielnika, wzajemnego lecenia na siebie z wizgiem, oraz różnych szamotanin, kiedy prawie już dochodzi do aktu, ale bohaterowie jednak ostatkiem sił się powstrzymują, kompletnie nie wiadomo dlaczego (podejrzewam, że z powodu mody zapoczątkowanej bodaj przez Zmierzch). Dora doskonale wie, że bliskość nie wyłącznie na seksie polega, więc jej upór w tej kwestii jest idiotyczny. Czyta się to jak na mękach piekielnych. Miron ma również przyjaciela anioła, który Dory z kolei nie cierpi. W pierwszym tomie wyjaśni się, dlaczego.

Drugi tom ("Bogowie muszą być szaleni") jest już całkowicie magiocentryczny, Dorze przybywa tutaj siły oraz poczucia humoru, co dobrze robi narracji. Wstawki o powstrzymywaniu się od skonsumowania związku są nadal, ale nieco mniej nachalne, chociaż uzasadnienie jest jeszcze głupsze niż poprzednio (avr pupą ebovć cemlxebśpv Wbfuhv). Oprócz tej iście clintonowskiej hipokryzji - bohaterowie robią ze sobą wszystko, ale najwyraźniej bez penetracji się nie liczy - irytuje mnie tu brak spójności wewnętrznej: mamy fajną, silną, niezależną bohaterkę, używającą seksu radośnie i bez skrupułów, a tu nagle wychodzi, że jednak wstrzemięźliwość cenniejsza. Po co, pytam dramatycznie. Przyznaję jednak, że w drugim tomie motyw okazał się w miarę przydatny. Dora jest również nieco zbyt ewidentnym alter ego autorki (rude włosy i imię magiczne), co nie zmienia tego, że czytelnik ją polubia i kibicuje. Akcja jest przemyślana, świat jeszcze bardziej, każda postać ma swoje pięć minut, i nawet jeśli dialogi bywają nieco drętwe, zdradza to wszystko ogromny potencjał.

Łącznikiem między tomami jest długie opowiadanie "Wilk w owczej skórze", bardzo dobre, ponieważ nie ma w nim Mirona, jest natomiast kryminał.


2019-08-01 12:07:52 Komentuj (0)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Anglik w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem