DS magazine
Bertrand Russell
Wodny nóż
Post-apo ekologiczne, jak to Bacigalupi, chociaż właściwie nie post: apokalipsa właśnie trwa. Nic nadzwyczajnego, zwykłe ocieplenie klimatu, temperatura w Stanach sięga 49 stopni, szaleją burze piaskowe. I nie ma wody. Z przyczyn politycznych bardziej niż naturalnych: federacja USA się rozpadła, na granicy każdego stanu stoi straż, i wszyscy pilnują zazdrośnie swoich zasobów wodnych. W tej walce nie bierze się jeńców. Na rzekach tamy, podziemne złoża też się eksploatuje, zwykli ludzie płacą 6 dolarów za galon wody albo filtrują efekty własnej przemiany materii. W tym wszystkim buduje się inteligentne wieżowce, z własnym systemem ekologicznym, za pieniądze Chińczyków i karteli. Oczywiście mieszkać tam mogą tylko wybrańcy.

Oglądamy losy dziennikarki Lucy, której przyjaciel właśnie został znaleziony martwy z wyłupionymi oczami. Jeszcze niedawno chwalił się jej pomysłem na biznes, dzięki któremu będzie miał własny basen (w tym świecie luksus niewyobrażalny i wręcz nieprzyzwoity), teraz leży w pyle. Czy Lucy będzie następna? Mogłaby wprawdzie wyjechać na północ, gdzie jest woda, praca i nadzieja, ale nie chce, choć jest to marzeniem milionów ludzi płacących fortuny przemytnikom żywego towaru. Równolegle mamy Angela, pitbula Catherine Case, Królowej Kolorado - to on jest tytułowym nożem wodnym. I nastoletnią Marię, której ojciec pracował przy budowie arkologii i miał zarobić tyle pieniędzy, żeby się wydostać z piekła, w jakie zamieniło się Phoenix, ale nie zdążył. Maria uczy się chińskiego i odkrywa, że może zarobić na fluktuacjach cen wody, liczonych automatycznie.

To bardziej thriller niż fantastyka, jak to u tego autora. Z typowym dla gatunku sztafażem: pan postrzelony w bark i torturowana pani po paru godzinach radośnie uprawiają intensywną aktywność fizyczną. Wątek Weterynarza jakoś się nagle urywa. Skąd Maria nagle wzięła pieniądze na bilet i sprzęt. I tak dalej. Poza tym tłumacz uparł się, żeby wszyscy co chwila mówili "ehe", co doprowadzało mnie do szału. Ale to bardzo plastyczny świat i niezwykle wciągająca wizja. Oby pozostała tylko przerażającą wizją.

2018-04-04 10:37:25 Komentuj (2)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Angol w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem