DS magazine
Bertrand Russell
Wersal
Mam słabość do Wersalu, zdarzało mi się tam jeździć tylko po to, żeby pospacerować po ogrodach, najchętniej wtedy, gdy aura zniechęca pospólstwo do takich poczynań. Ale nawet kiedy muszę stać w kolejce godzinami, żeby wejść do wnętrz i raz jeszcze popatrzeć na to królewskie łoże ogrodzone złotą balustradką - warto, za każdym razem warto. Załapałam się na ostatni bodaj dzień wystawy twórczości Olafura Eliassona, w Galerii Zwierciadlanej była cudownie piękna instalacja: dwa lustra pod kątem 30 stopni, między nimi czarne półkole, od wewnętrznej strony podświetlone. Jak łatwo się domyślić, efekt kalejdoskopu powiela to w sześć regularnych kół złączonych w okrąg, częściowo emitujący światło. Galeria Zwierciadlana od zarania używa luster, żeby zwielokrotnić jasność, ten prosty pomysł Eliassona pasuje więc tam idealnie. Stałam w zachwycie, pragnąc tam już zostać na zawsze z tą kolistą doskonałością. Ktoś w internecie nabijał się, ze tak tak, ten stary Wersal nie ma przecież niczego do zaoferowania tłumom turystów, musi przyciągać dodatkową atrakcją. Nie zgadzam się, te pomysły sprawiają, że pałac żyje. Wierzę, że Ludwik XIV, gdyby żył w dzisiejszych czasach, sam przyklasnąłby tej instalacji, dostrzegłby w niej prostotę i piękno.

Ten sam Eliasson zbudował na stawie w ogrodach gigantyczną fontannę, woda leje się ścianą po kratownicy z rur. Z daleka wygląda to, jakby spływała prosto z nieba, podstawy bowiem nie widać, z bliska wrażenie jest gorsze, choć jestem fanką wszelkich kaskad i wodospadów. Konieczność płacenia za bilet wstepu do ogrodów w lecie rekompensuje fakt, że wszystkie fontanny są czynne, co chwila spomiędzy krzewów miga nam jakiś figlarny strumyczek, i wszystkie rzeźby są odsłonięte (na zime są opatulane, i wtedy po ogrodach można spacerować za darmo, lecz po fontannach zostają tylko smętne wyschnięte niecki).
 
Uwielbiam wyobrażać sobie, co Ludwik by powiedział, widząc te barwne wielojęzyczne tłumy przewalające się po jego parkach i komnatach z obowiązkowymi smartfonami w rękach. Pragnienie robienia selfie by zapewne zrozumiał, w końcu w tamtych czasach zlecali malowanie portretów i rzeźbienie popiersi, stroili się na tę okazję w najlepsze gronostaje i przybierali mądry lub chociaż dumny wyraz twarzy. Po nich zostały dzieła sztuki na płótnie i w marmurze, po nas co najwyżej przykurzona garść bitów.

W apartamentach Mesdames (sześciu córek Ludwika XV) jest cudownej urody malachitowy stolik i misa, gdybym miała kiedyś coś stamtąd kraść, to zdecydowanie te rzeczy. Misa jest zrobiona z bloku malachitu podarowanego przez cara Aleksandra I. Poza tym zauważyłam dość zaskakujący dywan w niewątpliwą panterkę. Podpis wprawdzie upierał się, że to wzór tygrysiej skóry, lecz mówił także, że to motyw bardzo ongiś popularny na cesarskich dworach. Nie jesteśmy oryginalni.

Dotarłam również w końcu do wnętrza Le Grand Trianon, którego zachwycająca różowa kolumnada jest koniecznie do zobaczenia choć raz w życiu przy malowniczym zachodzie słońca. Wnętrza były mrocznawe, nie wiem, czy dla lepszej nastrojowości, czy dlatego, że już zamykali. Wyobrażałam sobie nieustająco, że oni tam kiedyś żyli, kochali, płakali, biesiadowali, intrygowali, bawili się i smucili, przechadzali po tych ogrodach.


Fontanna Eliassona


Eliasson w Galerii Zwierciadlanej



2016-10-31 09:34:44 Komentuj (3)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Angol w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem