DS magazine
Bertrand Russell

Ślepy zabójca

Pod koniec dwudziestego wieku (powieść jest z 2000) o swoim życiu opowiada Iris urodzona w Kanadzie w 1916, córka fabrykanta guzików, żona przemysłowca, siostra pisarki. Z początkowych wyimków gazetowych wiemy, jak zginęli i umarli jej bliscy, w pierwszych rozdziałach mamy natomiast fragmenty wydanej pośmiertnie powieści jej siostry. Potem głos przejmuje Iris, opowiadająca nie tylko o czasach minionych, lecz również na bieżąco o swojej starości, co jest niezwykle realistyczne (Atwood miała ledwie 60 lat pisząc to). Cudownie napisane, zachwyciłam się niemal od pierwszej strony.

Nie miałam żadnych wątpliwości, kto jest autorką książki, ani kto jest ojcem dziecka, natomiast do końca nie domyśliłam się intrygi w całości. Nie ona jest tu poza tym najważniejsza. Atwood kolejny raz precyzyjnie i bezlitośnie pokazuje los kobiety w świecie, w którym są one głównie przedmiotami do ozdoby i urozmaicania życia. Mężczyźni mają potrzeby, kobiety mają obowiązki. Przy czym kobiety są tu bardzo różne, i bynajmniej się ich nie gloryfikuje - czarnym charakterem jest tu Winifred, choć oczywiście jest jasne, skąd wzięła swoje metody postępowania. Ona też jest ofiarą. Postać samej Iris również jest wieloznaczna. Została wciągnięta w trybiki sił wyższych, w jakiś sposób się z nich ostatecznie uwolniła, płacąc jednak za to straszliwą cenę rozdzielenia z bliskimi na całe życie. A może to kara za zdradzenie siostry. Prawdziwą bohaterką tej książki jest paradoksalnie nieobecna Sabrina. Jej wyobrażenie jest motorem dodającym siły narratorce. Nie mówi tego, ale jasna jest jej nadzieja na to, że chociaż tamta w końcu żyje swoim życiem, dokonuje własnych wyborów, ponosi własne konsekwencje.

Piszę o karze i cenie, jakby to było oczywiste. Tymczasem tak samo jak w "Grace i Grace" i tu bohaterka wcale pozornie nie cierpi aż tak. Z pewnego punktu widzenia przeciwnie: ma bogatego męża, nie musi pracować, nosi piękne suknie, spotyka bogatych, sławnych i ważnych ludzi, jak nie bankiet to rejs. Żyć nie umierać. Mistrzostwo Atwood polega na tym, że dokładnie widzimy, co jest pod spodem. I nie zazdrościmy ani przez chwilę, raczej współczujemy. Bez tej podstawowej rzeczy, jaką jest wolność wyboru, najwspanialsze rzeczy są co najwyżej szczerozłotą klatką.

2018-04-12 11:01:25 Komentuj (3)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Anglik w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem