Z londyńskiego metra




---
Nebulę otrzymali

Harlan Ellison "How Interesting: A Tiny Man". Podejrzewałam, że dostało Nebulę za nazwisko Ellisona (wtedy 77-letniego), chodzącej legendy, ale jest całkiem dobre, chociaż zdecydowanie nie najlepsze z kandydatów. Narrator stworzył małego człowieka, który jest przy okazji niezwykle inteligentny, lecz ludzie są nadal ludźmi. Zwięzłe. Interesujący pomysł dwóch zakończeń.

Kij Johnson "Ponies" ("Kucyki"): każda dziewczynka ma tęczowego kucyka. Proste, precyzyjne, wnikliwe, okrutne. Nominowane również do Hugo.

Nominacje do Nebuli

Adam-Troy Castro "Arvies" Bardzo doceniam pozorną prostotę "Ponies", lecz "Arvies" od razu przewraca czytelnika na podłogę, nie pozwala mu wstać przez całą akcję, a na zakończenie kopie w żołądek. Jesteśmy w świecie odległej przyszłości rządzonym przez nienarodzonych, żyjących pełnią życia w łonach swoich matek surogatek, tytułowych arvies, od RV, Recreational vehicle. (Pomysł rozmawiania z nienarodzoną miał już Dukaj, ale nie rozwinął). Kaście tych panów wolno wszystko, kaście pozostałych - nic, acz są odpowiednio humanitarnie ogłuszani narkotykami. Pobrzmiewają tu echa "Nowego wspaniałego świata", jest też subtelna satyra na współczesne matki celebrytki opowiadające o rozkoszach macierzyństwa. I jest tu dużo, dużo więcej. Czuję się osobiście urażona brakiem nagród dla tego opowiadania (Million Writers Award zdobyło, chociaż tyle) i czuję potrzebę nabycia antologii opowiadań Castro. (Zeszłoroczne też jest doskonałe, i tegoroczne "The Streets of Babel" też niezłe)

Vylar Kaftan "I'm Alive, I Love You, I'll See You in Reno". Miłość opisana językiem fizyki, mam do tego słabość. Kiedy zaczyna robić się nużące, on i ona zaczynają oddzielnie latać z prędkością światła, i tak dalej. Przewidywalne.

Amal El-Mohtar "The Green Book". Dwa poprzednio czytane (chronologicznie późniejsze) nie zachęciły mnie do autorki, to jest natomiast niezłe, aczkolwiek jednak banalne i przegadane. Narrator przepisuje tajemniczą książkę, którą znalazł u swojego mistrza.

Jennifer Pelland "Ghosts of New York". Chciałam najpierw zażądać prawnego zakazu pisania o ludziach, którzy wyskoczyli z Twin Towers i stali się duchami, ale to dość dobre opowiadanie. Niejasne, ale ono ma mieć emocje, a nie sens.

Felicity Shoulders "Conditional Love". Po pierwszym akapicie uświadomiłam sobie, że czytałam - owszem, Kroki w nieznane 2010. Optymalizacja genetyczna dzieci to fajna sprawa, tylko czasem się nie całkiem udaje. Protagonistka Grace jest lekarką zajmującą się takimi przypadkami, trafia do niej chłopczyk z uszkodzoną pamięcią długoterminową. Czy to mogło być zaprojektowane celowo..? Możliwe interpretacje przyprawiają o mdłości. Właściwie całe opowiadanie o nie przyprawia. Zdumiewająco koresponduje z "Arvies", jeśli chodzi o przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, z macierzyństwem w tle. Autorka pokazuje, że nawet w krótkim opowiadaniu daje się zbudować pełnokrwiste postaci. Dziwi mnie tylko, że w tamtych "Krokach" jakoś nie zauważyłam tego tekstu - ale po namyśle, to był czas, kiedy uważałam, że to jest po prostu norma i wszystko powinno tak wyglądać. Trochę już zmądrzałam, niestety.

Nominacje do Hugo

Wygrało Mary Robinette Kowal "For Want of a Nail".

Peter Watts "The Things" , wspaniale napisany thriller z punktu widzenia najeźdźcy z kosmosu, kompletnie nie rozumiem braku nagrody.

Carrie Vaughn "Amaryllis". Post-apo, narratorka ma statek i załogę, są jak rodzina, samowystarczalni, łowią ryby w ramach ustalonych kwot, nie wolno za dużo, nie wolno się rozmnażać bez pozwolenia komitetu. "Just enough and no more. Moderation." Bohaterka, która sama była nadmiarowym dzieckiem, nadal czuje, że musi za to odpokutować. Bardzo piękne, znakomicie napisane; nie jestem pewna, czy aby fantastyczne - chociaż tak, kwestia zezwoleń na dzieci jest tu konieczna. To od tego zaczęłam szukać, co jeszcze Vaughn napisała, i wylądowałam w cyklu o Kitty Norville.


-> 2012
Londyn, chyba z metra

Tatry, ach Tatry...

Chata pod Rysmi

Z Norwegii od Ferity

Z Argentyny od Magdy

Szkockie góry od Bere

Od Kamenari

Golden Gate Bridge; od Ani

Z Krymu od Ani