DS magazine
Bertrand Russell
Opowiadania bizarne
Bizarre oznacza dziwny, zaskakujący w swojej inności. To świetny tytuł dla tego zbioru opowiadań, w którym fantastyka (czysto sf "Transfugium") łączy się z kafkowskim metafizycznym niepokojem ("Przetwory" czy "Szwy") albo z klasyczną opowieścią niesamowitą (prześliczne stylistycznie "Zielone dzieci"). Światy Tokarczuk zawsze mają bardzo spójną logikę wewnętrzną, ich zwodniczy precyzyjny realizm jest umiejętnie skontrapunktowany zbijającym z tropu elementem dziwności. Może najbardziej emblematyczna w tym zbiorze jest najprostsza, minimalistyczna "Prawdziwa historia", w której najzwyklejszy bohater poprzez zbieg okoliczności zostaje nagle wyrzucony na margines swojego świata. A raczej świata, który całe życie uważał za swój, i którego reguły znał, zdawałoby się, na wylot. To jest powracające pytanie Tokarczuk: czy rzeczywiście znamy zasady. Zmierzyliśmy świat, opisaliśmy rządzące nim prawa, czy to wystarczy? Czy aby na pewno mamy gwarancję, że jutro będą obowiązywać identyczne? Lektura tych opowiadań wytrąca z utartych ścieżek myślenia, przypomina, że życie będzie potrafiło nas zaskoczyć.

Czystym sf (ku mojej radości) są również "Wizyta" i "Góra Wszystkich Świętych". To pierwsze ma ładny pomysł, fajne wykonanie językowe i bardzo oczywistą puentę. W tym drugim szybko domyśliłam się rozwiązania fabularnego. Natomiast w każdym przypadku podziw budzi dopracowanie świata przedstawionego.

Na osobny akapit zasługuje natomiast ostatnie opowiadanie zbioru "Kalendarz ludzkich świąt". Również sf, a nawet bardziej: to jest opowiadanie Huberatha. Obracałam to natrętne skojarzenie w głowie, nie mogąc pogodzić tych dwóch nazwisk, a przecież jest to doskonale logiczne. Oboje mają niezrównaną wyobraźnię, ogromny humanizm, i kochają przekraczanie granic surrealnej dziwności. A jednak wyjątkowo niepokojące uczucie budziło we mnie czytanie tego bardzo dobrego opowiadania Huberatha napisanego przez Tokarczuk. Bardzo pragnęłabym wiedzieć, czy to było celowe i świadome, czy też niechcący doszli do tego samego miejsca innymi drogami.


2018-09-17 09:12:52 Komentuj (0)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Anglik w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem