Z londyńskiego metra

p. (02.02.2018, 18:38)
Faktycznie swietny film, zwlaszcza Charlotte, ktora uwazalam zawsze za slaba artystke, stworzyla doskonala kreacje jidisze mame.W filmie, podobnie jak w ksiazce, trudno odroznic fakty od pisarskiej wyobrazni Gary'ego. Uwielbiam ta ksiazke, ktora po raz pierwszy uslyszalam jako sluchowisko teatru polskiego radia ze znakomitym Igorem Przegrodzkim w roli tytulowej.
kaja (18.01.2018, 10:30)
tak! idz! tylko sie frustruj tak jak ja po...
dees (16.01.2018, 12:07)
odwodnik, ciekawa jestem Twoich wrażeń!

kaja, nie, widziałam zajawki, ale na film nie doszłam. dobry?
kaja (16.01.2018, 12:05)
a widzialas "numero une" ?
odwodnik (15.01.2018, 22:33)
namówiłaś mnie na film



---
Pamiętam, że "Obietnica poranka" zachwyciła mnie w młodości, i w ogóle bardzo lubiłam Gary'ego, jedynego pisarza, który dostał dwukrotnie nagodę Goncourtów, z zasady przyznawaną twórcy tylko raz. Drugi raz pisał pod pseudonimem, jako Emile Ajar, aż do jego śmierci nikt nie wiedział, kto jest prawdziwym autorem. Film "Obietnica poranka" jest ekranizacją tej powieści na motywach autobiograficznych, i jest bardzo dobry, tylko nie należy się po nim spodziewać dosłownej rzetelności. Gary'ego matka jest przerysowana, bo to jest jego wizja dziecięca i jego wspomnienie. Charlotte Gainsbourg fantastycznie się sprawdziła w tej roli, byłam pod ogromnym wrażeniem - zwłaszcza, że naprawdę dużo mówi po polsku, którego nie zna. Mówi zresztą z przedziwnym akcentem, ale to się da wytłumaczyć, Mina Kacew była w końcu rosyjską Żydówką, studiowała w jidysz, z pewnością nie mówiła literacką polszczyzną. Po francusku zresztą też mówi z dziwnym akcentem. Wspaniała rola. Pod koniec miejscami film jest dość egzaltowany, ale doskonale się ogląda.
Londyn, chyba z metra

Tatry, ach Tatry...

Chata pod Rysmi

Z Norwegii od Ferity

Z Argentyny od Magdy

Szkockie góry od Bere

Od Kamenari

Golden Gate Bridge; od Ani

Z Krymu od Ani