Z londyńskiego metra

dees (23.10.2018, 14:16)
miałam na papierze z biblioteki...
kaja (23.10.2018, 11:37)
masz na papierze? pozyczysz ? :)
albo sobie kupie albo moze jest cos czego bardzo pozadasz a nie masz jeszcze?
a tres bientot



---
Zaczyna się od rozmowy kochanków. 
- Kochamy się już od pięciu lat, i zobacz jak nam jest wspaniale - zachwyca się on.
- To już przeszłość - powiada na to ona, imieniem Reine. - Pojutrze wychodzę za Jean-Louisa.
- Ależ przecież my się kochamy! Kochasz mnie, nie jego! - głupieje on.
- Moi rodzice się szaleńczo kochali, a życie mieli przeciętne. Jean-Louis natomiast zabierze mnie do Paryża - odpowiada mu ukochana i wychodzi.
W następnym rozdziale jest rok 1970, a dwudziestopięcioletnią Dominique podrywa Claude. Pobierają się i mają dziecko. Ponieważ oboje noszą imiona nie zdradzające płci, co po francusku uczenie nazywa się prénom épicène (po ludzku mówi się raczej prénom mixte), dają córce na imię właśnie Epicène. Jest bardzo udana, ale ojciec się nią w ogóle nie interesuje, co dziwne, bo nalegał na posiadanie potomstwa. Aż pewnego dnia planuje intrygę, w wyniku której jego żona zaprzyjaźnia się z pewną elegancką panią imieniem Reine.

Jak to Nothomb: zwięzła (150 stron dużą czcionką), precyzyjna, przenikliwa opowieść, z mottem "Najsilniejszy jest ten, kto kocha". Porusza zwyczajowe tematy autorki, czyli relacje dzieci i rodziców, oraz podstawy konstruowania własnej tożsamości i życia. Można tu debatować, czy to decyzja Reine była odpowiedzialna za dalsze losy bohatera, czy jednak on sam. I pokazuje, jak można postąpić, kiedy cała życiowa konstrukcja rozwala się jak domek z kart. 

Słowo "pneus" jest obecne (jak we wszystkich dotychczasowych jej powieściach), a narracja jest oczywiście teatralna. W dodatku są tu nawiązania do renesansowej komedii "Epicoene or The Silent Woman" Bena Jonsona (rywala Szekspira). Zastanawiam się wobec tego, dlaczego Nothomb nie pisze sztuk. Ta opowieść by się doskonale sprawdziła na scenie, moim zdaniem.

-> Ubiegłoroczna Nothomb
Londyn, chyba z metra

Tatry, ach Tatry...

Chata pod Rysmi

Z Norwegii od Ferity

Z Argentyny od Magdy

Szkockie góry od Bere

Od Kamenari

Golden Gate Bridge; od Ani

Z Krymu od Ani