DS magazine
Bertrand Russell
La chasse aux couteaux
W wakacyjnym planie zajęć przewidziana była na wtorek rano la chasse aux couteaux, połów mięczaków zwanych po polsku okładniczkowatymi, a dosłownie po francusku nożami. Dzieci szły oddzielnie z opiekunami, dorośli oddzielnie. Nie chciało mi się wcale włóczyć po mokrej plaży po odpływie w poszukiwaniu jakichś muszelek, zamierzałam porzucić dziecko i oddać się jakimś innym rozrywkom typu czytanie, ale porzucane dziecko chytrze i rzewnie spytało, czy też pójdę. Weź i odmów. Obiecałam, że przyjdę, westchnąłam ciężko i pomyślałam, że pospaceruję po plaży, już trudno. Zebraliśmy się i udali na plażę, Jérôme poopowiadał o przypływach, nikt z obecnych nie wiedział ile czasu potrzebuje Księżyc na okrążenie Ziemi, oprócz skądinąd znanej państwu Polki, po czym powiedział, że couteaux łowi sie przy pomocy soli. Należy odpowiednią dziurę w piasku posypać solą, couteau wychodzi, i się go łapie. Byłam tak pewna, że kolejny raz zabawia się naszym kosztem, że nawet nie mrugnęłam okiem, czekając na prawdę. W końcu jak małż niby może wychodzić z piasku. Co za bzdura. I jeszcze łapać go trzeba, bo niby co, ucieka? Na tych muszelkach? Poszliśmy na brzeg cofającej się wody, Jérôme posypał piasek solą.
- A, to dlatego w morzu jest sól! - odkrywczo wygłosił grupowy śmieszek, gruchnął śmiech, ale po sekundzie zamilkliśmy, bo w piasku zrobił się gejzer taki jak czerw pustynny, tylko relatywnie mniejszy, pokazało się coś, a potem wysunęła się z piasku skorupka, którą Jérôme triumfalnie wyciągnął i nam okazał. Muszla jest podłużna i cienka jak nóż, od którego bierze nazwę, a zamieszkana jest przez solidny mięsień wijący się żwawo w poszukiwaniu wody i piasku. Zaniemówiłam. Potem z solą w garści udałam się w poszukiwaniu odpowiednich dziur, ale żadna nie była tą. Wtedy na plażę przyszło moje dziecko, i kiedy się do niego zbliżyłam, okazało się w garści dzierżyć mięczaka. W drugiej miało kubek z solą.
- Jak to, sam złapałeś? - wykrzyknęłam z niedowierzaniem.
- Sam - odparło dziecko z właściwą mu dezynwolturą. Uznałam, że nie mogę być gorsza i przyznać się do porażki, zaczęłam wypatrywać dziur ze zdwojoną energią.
- Tu nasyp - wskazałam na chybił trafił, grając znawczynię. Dziecko posłusznie sypnęło soli, ku mojemu zdumieniu piasek się poruszył i wychynęło stworzenie.
- Łap go, łap! - wrzasnęłam pełna emocji, dziecko posłusznie złapało, i wsiąkliśmy. Po zobaczeniu tej pierwszej dziury nagle coś mi się w oku przestawiło, zaczęłam je dostrzegać wszędzie, i kiedy ktoś niedaleko triumfalnie wrzasnął, że w końcu mu się udało, my chwytaliśmy już bodaj dwudziestego. Dziecko ganiało odnosząc garściami zdobycz do wiaderka , ja spokojnie soliłam dziury i czekałam. Po wychynięciu małż odrzuca wierzchni kawałek swego organizmu, właśnie na wypadek złapania przez ptaka, trzeba być chytrym i chwytać go za skorupkę. A jeśli się nie zdąży, zagrzebie się z powrotem w piasku.



2017-04-24 09:19:55 Komentuj (2)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Angol w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem