DS magazine
Bertrand Russell

"Krótka wycieczka na tamten świat" Juliusz Strachota

Warszawa tu jest, szczegółowa, współczesna, i w wyliczankach, bo autor lubi wyliczanki. Mityczny autobus 111 się tu pojawia, najwyraźniej najbardziej literacka linia stolicy. Jest tu też narrator: Julek, były alkoholik i ćpun, aktualny adept buddyzmu zen. Tak, wiem. Ale on nie jest przemądrzałym neofitą, używa tego zen, żeby jakoś sobie radzić, nie zawsze mu to wychodzi, przeważnie nawet mu to nie wychodzi, sam z siebie podkpiwa, a jednak jeździ do tego senseia, zgrzybiałego staruszka, który ledwo chodzi i ledwie mówi. Julek zresztą też ma kłopoty zdrowotne, co chwila bardzo bolą go nogi, cierpi na cały szereg chorób, i w początkowych rozdziałach sądziłam, że jest niewiele młodszy od swojego mistrza. Po chwili okazuje się, że ma lat 38 (autor to rocznik 1979). Przyczyn chorób lekarze nie znajdują, a on czasem do nich chodzi, czasem nie chodzi, raz bierze leki, raz nie.

Jeździ po Warszawie, komunikacją miejską, albo uberem z kierowcami zza wschodniej granicy, kupuje od nich pocztówki z byłego ZSRR ("Moja marka opiera się też na tym, że pocztówki pochodzą z moich słynnych wypraw do byłego ZSRR i do każdej ramki dopisuję krótką historyjkę. Niektóre faktycznie kupiłem na bazarach w Tbilisi, Duszanbe, Grodnie czy Baku, ale większość w Warszawie"). Chodzi po Warszawie, z trudem i bólem. Usiłuje ułożyć jakoś kontakty z rodziną, o której powiedzieć, że dysfunkcyjna, to nic nie powiedzieć. Pragnie odkryć rodzinną tajemnicę (tylko czy jest to faktycznie tajemnica). Jest w tym wszystkim niezwykle szczery, a ja to cenię najbardziej ze wszystkiego. Ma ogromną samoświadomość, nie wiem czy to wyniesione z tego całego zen, czy wrodzone. Jest autentyczny, w żadnym momencie nie użala się nad sobą, bywa gorzkawo zabawny - te dialogi ojca i dwóch synów są świetne.

"– Czy on ci coś wypomina?
– Nic mi nie wypomina, bo nie ma okazji. Zresztą co ma mi wypominać? Co ty gadasz? Ilu rzeczy ja mu nie mówię, wiesz? Ilu ja mu nie przypominam?
– To się odezwij do niego i wtedy ich nie mów.
"

Druga część natomiast to wyprawa do Kazachstanu. Ten dziennik podróży jest pełen prawdziwych emocji i wzruszeń. Strachota pozostaje wnikliwym obserwatorem świata wokół i - przede wszystkim - samego siebie. Jednocześnie odkrywa przeszłość i uczy się czegoś o sobie. To uczciwy i dojrzały, jak mało który pisarz, jego narracja jest spójna i rzeczowa, z wielką wrażliwością na świat. Ładna jest konstrukcja tej opowieści, bardzo męskiej - w centrum są syn i ojciec, brat i dziadek, co jest znakomicie kontrapunktowane przewijającą się przez całość żoną, a w ostatnim rozdziale matką. Przepiękna książka, muszę koniecznie więcej jego rzeczy przeczytać.


2020-06-06 08:44:21 Komentuj (0)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Anglik w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem