DS magazine
Bertrand Russell
Kroki w nieznane 2014
Kocham ten zbiór. Zawiera on wszystko. WSZYSTKO, mówię. Sama radość. Perełki są co najmniej dwie, albo i trzy. Gwałtowną namiętną miłością obdarzyłam przede wszystkim "Ostatnią rafę" Garetha Powella, które jest trochę jak "Gateway" Pohla, tylko zupełnie inne, i jest w nim świadoma sztuczna inteligencja. Tak, ja wiem, że to już było, ale nie tak jak u Powella. A następny jest "Nurek" Braulio Tavaresa, Brazylijczyka, najstarsze opowiadanie w tym zbiorze (1989), które jest trochę jak stary dobry Silverberg (przypomina mi "Człowieka w labiryncie"), nastrojowe, poetyczne, zwięzłe i logiczne jednocześnie, niezwykle rzadko się zdarza taki konglomerat. Przeczytałam je trzy razy pod rząd, rozkoszując się za każdym razem. Stwierdziłam wręcz po lekturze, że dalej to już może być nawet książka telefoniczna, i tak mi się podoba ten zbiór. Ale nie ma książki telefonicznej, jest Mercurio D. Rivera, którego poprzednie opowiadanie okropnie mi się nie podobało, natomiast "Tęsknota za Langalaną" jest naprawdę przyzwoita. Faktycznie taka LeGuinowa w duchu, zetknięcie człowieka z inną rasą, z punktu widzenia tej innej rasy: natomiast absolutnie fantastycznym pomysłem jest specyficzna reakcja tych istot na homo sapiens. Rivera podobno napisał więcej tekstów dziejących się w tym świecie, i ja to wszystko chcę przeczytać natychmiast.

Horrory mamy zasadniczo trzy, ale wszystkie nietypowe, w końcu po to są kroki w nieznane, żeby nie było typowo. Miniaturka Christophera Greena jest przejmującym, niedopowiedzianym opowiadaniem niesamowitym: to, co najbardziej lubię w tym gatunku. Natomiast na kolana wykonaniem powalił mnie "Rekin, rekin" (The British Fantasy Award) Cluleya: to jest otóż horror zdekonstruowany. Pomysł konsekwentnie pociągnięty do samego końca, sama rozkosz w lekturze. Kontrapunktem dla tego opowiadania jest również w pewnym sensie zdekonstruowana klasyczna fantasy: "Pogromca smoka z Merebarton" K.J. Parker. Mamy smoka, rycerza, walkę, wszystko odwiecznie znajome, tylko opowiedziane w zupełnie inny sposób, niż się tego czytelnik spodziewa. Kolejną rzeczą z pogranicza fantasy i horroru jest "Nasza krew" Iny Goldin, która jednak też wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Rosyjska fantastyka potrafi być niesłychanie oryginalna, nawet jeśli wykorzystuje ograne motywy. Ta uwaga dotyczy też drugiego Rosjanina w zbiorze, Toczinowa z "Krzyżem św. Jerzego", który jest bajecznie rozegranym mrocznym thrillerem, dziejącym się w świecie, gdzie w policji służą zmodyfikowane genetycznie kajmany, aligatory i małpy.

"Pierworodny" Sandersona to z kolei klasyczna space opera, najmniej zaskakujące opowiadanie w zbiorze, trochę na mój gust przegadane. Finalna anegdota jest fajna, ale dałoby się to opowiedzieć mniejszą ilością słów (musiałam się przecież do czegoś przyczepić). Cixin Liu to Chińczyk, i choćby z tego powodu jego opowiadanie przeczytałabym z zainteresowaniem, ale samo w sobie jest niezwykle ciekawe: Ziemia zostaje przerobiona na statek kosmiczny. Tchnie uroczą melancholią, chociaż szczegóły techniczne też ma dopracowane. "Szmaciarz" Priyi Sharmy jest fantastyką ekologiczną bliskiego zasięgu, coś jak uwielbiany przeze mnie Bacigalupi. Z niejasnych przyczyn domyśliłam się błyskawicznie, gdzie tu jest haczyk, ale to mi nie przeszkodziło rozkoszować się lekturą. Ładnie pomyślane, ładnie poprowadzone, klasycznie angielskie.

Wspominałam na początku, że perełki są trzy - trzecią są "Zatwardziali kryminaliści" Lethema. W poprzednim zbiorze był "Szczęśliwy człowiek", który mnie przemielił i wypluł. "Kryminaliści" mu niemal dorównują. Niesamowity pomysł, precyzyjne wykonanie, doskonała narracja. "Pułkownik" Wattsa jest natomiast tak Dukajowy, że bardziej się nie da. Musiałam sobie co akapit przypominać siłą, że to nie Dukaj pisał. Bardzo techniczna fantastyka. Bardzo chcę jego powieści. Drugim z gatunku hard sf jest "Głębia siwego oceanu" Sherwooda, w trakcie lektury poszłam guglać wzory z zakresu teorii względności, marudząc, że chyba jednak coś ten pan przeoczył: otóż nie, wszystko się zgadza, przeczytałam to opowiadanie trzy razy. To jest rzecz z gatunku zapoczątkowanego w 1954 "Bezdusznymi równaniami" Toma Godwina, humanizm kontra nauka, obydwa bieguny reprezentowane tu należycie.

Zbiór zamyka "Dziewięć śmierci doktora Valentine'a" Proberta: kryminał, w którym zabójca odtwarza horrory filmowe, czyli sprytne nawiązanie do Cluleya. To jest ciekawa paralela, ale przez nią porównanie jest nieuchronne, i to jest najsłabsze opowiadanie w zbiorze, dość oczywiste i przewidywalne. Uwaga: mianem najsłabszego określam świetny tekst, dopracowany, pomysłowy, do końca trzymający w napięciu. W innym zestawieniu by błyszczał. W tym - cóż, któryś musi być najgorszy.

Czy ja już pisałam, że kocham ten zbiór? Przemyślany dobór opowiadań, które są nie tylko bardzo dobre, ale wykraczają poza wszystkie ramy gatunkowe, i powodują, że chce się czytać wszystkie inne teksty tych autorów.


2015-07-23 09:19:13 Komentuj (0)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Anglik w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem