Z londyńskiego metra

dees (26.02.2018, 17:04)
ja też, a ta jest naprawdę dobra. poważniejsza od poprzednich.
kaja (26.02.2018, 15:28)
uwielbiam!



---
W roku 1971 Marie, najpiękniejsza z całej wioski, ma lat 19 i lubi, żeby otoczenie jej zazdrościło. Zdobywa przystojnego Oliviera, głównie dlatego, że jest upragniony przez wszystkie, a przecież to ona musi mieć, co najlepsze. Błyskawicznie zachodzi w ciążę, i ma poczucie, że jej życie się właśnie skończyło. Córeczka Diane jest prześlicznym dzieckiem, więc Marie z zazdrości ją odrzuca, nie okazując jej żadnej czułości ani zainteresowania. Wszystko się zmienia, kiedy na świat przychodzi Nicolas, którego Marie bardzo kocha. Diane tłumaczy sobie, że to z powodu płci. Za chwilę Marie znów zachodzi w ciążę, i Diane ma nadzieję, że to znów będzie chłopiec, żeby nie cierpiał tak jak ona z powodu odrzucenia przez matkę. Co stanie się dalej z tą śliczną, inteligentną i mądrą dziewczynką, która z powodu tytułowego fragmentu z de Musseta chce zostać kardiologiem?

To jest Nothomb ze tym swoim specyficznym sposobem narracji, który nadal jest mi trudno sklasyfikować. Ta książka przypomina prześwietlone zdjęcie: ona stawia swoich bohaterów na scenie w ostrym świetle reflektorów, i dokonuje wiwisekcji. Być może są przejaskrawieni, być może brakuje tu cieni, ale pozostają przy tym ludzcy. To wydaje się zwodniczo proste, czytałam zdanie po zdaniu mrucząc do siebie "no przecież też bym tak umiała, nawet po francusku... a może jednak nie". Zawsze tak mruczę przy Nothomb, i zawsze mnie powala jej absolutna konsekwencja oraz precyzja i jasność wykonania. Wracając do tej powieści, jest o macierzyństwie, związku matki z córką, wychowaniu dzieci, dojrzewaniu, związkach międzyludzkich, rozmaitości uczuć. Dużo zaskakująco poważnych tematów. Nothomb kolejny raz potwierdza moje poczucie, że potrafi napisać wszystko, pozostając jednocześnie niezmiennie sobą. Oczywiście w tej książce również pojawia się słowo pneu (opona), jak we wszystkich innnych, przynajmniej tych wydanych (podobno ma ich w zapasie o wiele więcej, bo pisze 3-4 rocznie, wydaje jedną).

-> Poprzednia
Londyn, chyba z metra

Tatry, ach Tatry...

Chata pod Rysmi

Z Norwegii od Ferity

Z Argentyny od Magdy

Szkockie góry od Bere

Od Kamenari

Golden Gate Bridge; od Ani

Z Krymu od Ani