DS magazine
Bertrand Russell
Concarneau
W Concarneau parkuje się samochód niedaleko przystani malutkiego stateczku elektrycznego, który nosi dumną nazwę Le Bac (dosłownie balia, ale jest znacznie bardziej zwrotny) i za półtora euro przepływa się w ciągu pięciu minut całe 50 metrów rzeki Moros, żeby wysiąść na wysepce otoczonej imponującym murem obronnym. To najstarsza część miasta, powstała pod koniec XIII wieku, obecny mur pochodzi z XV i XVI.
- Murów jest ponad kilometr - powiedział z dumą przewodnik i dodał zaraz - A dokładnie kilometr i 80 centymetrów!
Zachichotaliśmy.
- Nie ma się z czego śmiać - zgasił nas - to naprawdę lepsze niż 999 metrów i 80 centymetrów. - Nie da się ukryć, że miał rację.
Kilometr czy nie, są imponujące, bardzo solidne, granitowe, wyposażone w machikuły, a z góry jest piękny widok na zatokę oraz port (w którym akurat stacjonował Astrolabe, francuski statek polarny).
- Czy wiecie, jak w średniowieczu zdobywało się forty? - podpuścił nas przewodnik.
- No jak to, oblężeniem i głodem - odparliśmy. Okazało się, że nie, na to były znakomicie przygotowane, całkowicie samowystarczalne, i prędzej poddawali się oblężyciele. Metoda zdobywania była znacznie prostsza: należało przekupić, uwieść albo przekonać jakiegoś mieszkańca, żeby o oznaczonej godzinie przypadkowo przechodząc odsunął rygle na bocznym wejściu. Załatwione. Jak widać Kevin Mitnick nie wymyślił niczego oryginalnego, czynnik ludzki pozostaje najsłabszym ogniwem. W Concarneau metoda musiała działać naprawdę skutecznie, bo historię ma nader burzliwą, nieustannie przechodziło z rąk do rąk, raz było angielskie, raz bretońskie, raz francuskie, i tak w koło. Było też terenem szesnastowiecznych walk w ramach francuskich wojen religijnych, toczonych między katolikami a hugenotami (protestantami), przy czym w Bretanii akurat hugenotów nie było. Sami katolicy, którzy musieli walczyć między sobą, czemu mieliby się w końcu rozrywki pozbawiać.

Przespacerowawszy się po murach obejrzeliśmy prochownię, w której nigdy nie było prochu, dom Gubernatora, gdzie nigdy nie mieszkał żaden gubernator, oraz Bramę Wina (La porte au Vin), gdzie wino owszem było dowożone. Na to zawsze można liczyć. Jest też Brama Złoczyńców (La porte des Larrons), z której wywożono element przestępczy na drugi brzeg rzeki, aby go tam powiesić. Obok domu gubernatora jest natomiast dom majora, zbudowany nad bramą prowadzącą na zachodni brzeg wyspy. Zbudowawszy go zorientowano się, że brakuje w nim pewnego dość istotnego elementu, mianowicie możliwości wejścia. Obok dobudowana więc została klatka schodowa.

Wokół fortu rozwinął się w późniejszych latach port, słynący z połowu sardynek. Przetwórnie ryb zatrudniały wtedy pracownice na stanowisku senteuse, wąchaczka. Jej zadaniem było wejście na statek przywożący towar i wywąchanie, czy aby cały towar jest należytej świeżości. Kiedy się już nawąchała, proponowała cenę: kapitan statku mógł ja zaakceptować, cumować i wyładowywać ryby, albo płynąć dalej. Nic dziwnego, że z kolei na statku przed wpłynięciem do portu marynarze trudnili się krojeniem dużych ilości cebuli, a następnie jej smażeniem podczas inspekcji senteuse. Biznes się kręcił, miasto się rozbudowywało, obecnie jest najważniejszym w Europie portem, gdzie się łowi tuńczyki.


2017-04-26 09:44:56 Komentuj (5)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Angol w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem