Z londyńskiego metra

p.--> czarownica (01.07.2016, 08:37)
to doskonala analiza sytuacji, ktorej rozwoju nie da sie przewidziec. Nie wspominajac o calkowitym koszcie tego bajzlu zarowno dla UK jak i dla EU.
czarownica (30.06.2016, 21:48)
A dzis Boris zrezygnowal.
No i tak to - dwoch etonskich oderwanych od zycia chlopaczkow zabawilo sie zapalkami kolo stogu siana.
Podpalili Europe, a moze nawet swiat, a teraz sie dziwuja, ze sie hajcuje, zarazem powoli raczkiem wycofujac sie z kregu ognia.
Do tego zalosny przywodca opozycji, ktory sie przykleil do stolka tak mocno, ze nawet masowy bunt w partii i wypowiedzenie mu posluszenstwa nie sa w stanie go sklonic do rezygnacji.

Funt co i raz pikuje (w tej chwili leci po wypowiedzi szefa Banku Anglii o mozliwej obnizce stop procentowych - ha, ha, wlasnie zafiksowalismy kredyt na stala stope na 5 lat), banki wstrzymuja decyzje ws. kredytow mieszkaniowych, dzis znajomy dostal pismo, ze jego bank wprowadza limit gwarancji do 10K, szykuja sie na wariant islandzki?

Maz wsciekly, ze zmarnowal glos oddany na torysow w ostatnich wyborach, cos gada, ze nigdy wiecej.
A ja sobie giczalami, giczalami sobie kiwam...
ds (30.06.2016, 14:44)
p, nie wiem, jakaś ważna szycha ze skomplikowanym tytułem, którego nie pamiętam :D
p.--> ds (30.06.2016, 14:24)
a co to jest za funkcja "dyrektor doradczy" ? Jest i dyrektorem i doradca ?
interesujace rozwiazanie organizacji pracy z jakim sie jeszcze nie spotkalam ;-)
dees (30.06.2016, 09:49)
futrzak, ja nie wiem, czy pod spodem jest poczucie wspólnoty bez względu na politykę, czy jednak uparte poczucie wrogości. podejrzewam, że w naturze ludzkiej są oba po równo (wiadomo, najlepiej jednoczy wspólny wrog). nie wiem czy to zależy od jednostki, czy sinusoidalnie, ale to jest szklanka do połowy pełna, i zawsze będzie. oby ta pustka nie przeważyła na dłużej i bardziej globalnie. w każdym razie nie zgadzam się, że to mrzonka. to jest część natury ludzkiej, którą można wzmacniać, jeśli taka jest wola.
spt (30.06.2016, 09:28)
takie są mechanizmy zmian na wielką skalę (migracje ludów). i takie są mechanizmy tej mniejszej historii (od wspólnoty do nacjonalizmów). nic nie ma na zawsze i nawet niewiele jest na długo. byleby tylko wojny nie było. bo te też bywają regularnie dla oczyszczenia atmosfery.
p. (30.06.2016, 09:16)
no wlasnie, sytuacja jest jak z Monty Pythona - i jak pomyslec, ze to efekt nieudanej gry politycznej Camerona ...
czarownica (29.06.2016, 23:09)
Romanes eunt domus!
futrzak (29.06.2016, 19:46)
No ale to w zasadzie uhm... byla mrzonka - dokladnie tak.
Tyle, ze byc moze wczesniej wszyscy bawili sie w utrzymywanie pozorow. Ale jak czlowiek sie napil wspolnie z takim Angolem czy Szkotem czy Niemcem, to wylazilo to, co starannie przypudrowane na codzien. Dzis jak zauwazylas juz nawet pudrowac im sie nie chce...

IMHO taka jest roznica miedzy krajami zunifikowanymi przez przepisy/unie a krajem, ktory sklada sie z emigrantow, ale to jedno i to samo panstwo.

Tak czy siak, smutne.
mp (29.06.2016, 13:55)
Obu epok mi żal.
kaja (29.06.2016, 09:46)
na naszej bardzo miedzynarodowej szkole (20 nacji - od Etiopii po Tajwan, od USA przez cala Europe do Indii i Chin) przyszlosc Europy to glowny temat. O dziwo najbardziej zaniepokojeni i zmartwieni sa Niemcy, choc mi tez jest smutno. Z powodu Paradowskej tez.



---
Firmowe spotkanie na szczycie, przedstawiam się dyrektorowi doradczemu. Pyta, skąd jestem, odpowiadam.
- Ale jest też Francuzką, prawda - reaguje błyskawicznie mój prezes. Przechodzę nad tym do porządku dziennego, zajęta innymi sprawami, i dopiero potem uświadamiam sobie, że to już. Skończyła się mrzonka o wielkiej europejskiej wspólnocie, zaczęło być istotne, kto Francuz, kto nie. Zupełnie nie wiem, jak sobie poradzi moja firma, oparta na Tunezyjczykach, Marokańczykach, Algierczykach, ludziach z korzeniami w Kongu, Beninie, Mali. Na pewno coś wymyślą, oczywiście - muszą - ale pewna epoka się skończyła.

Skończyła się też epoka Paradowskiej.
Londyn, chyba z metra

Tatry, ach Tatry...

Chata pod Rysmi

Z Norwegii od Ferity

Z Argentyny od Magdy

Szkockie góry od Bere

Od Kamenari

Golden Gate Bridge; od Ani

Z Krymu od Ani