DS magazine
Bertrand Russell
Beauval
Kolejna wizyta w zoo Beauval dostarczyła równie dużo wrażeń jak pierwsza. Zaczęliśmy oczywiście od pand wielkich (jedyne zoo we Francji i jedne z tylko 23 na świecie poza Chinami), które rok temu doczekały się potomka. Obejrzeliśmy o tym film: maluch ważył po urodzeniu 142 gramy i wyglądał jak mały różowy ochłapek. Matka nie miała pokarmu i trzeba go było początkowo sprowadzić z Chin. Rok później pandziątko waży ponad 30 kg, a podobno bambus jest mało kaloryczny... Nigdy nie rozumiałam, jakim cudem z niedźwiedzi zrobiono poczciwe misie, to są wielkie paskudne drapieżne zwierzaki, tymczasem pandy (i koale) w przeciwieństwie do niedźwiedzi rzeczywiście wyglądają jak wielkie pluszaki, zwłaszcza że kiedy nie jedzą, to śpią.

Potem poszliśmy na pokaz uchatek, który widziany raz jest już mało zaskakujący, chociaż nieodmiennie mnie zachwyca szybkość i łatwość, z jaką pływają, a potem na tych płetwach się przemieszczają po stałym lądzie. Natomiast do tej pory sądziłam, że numer ze znajdowaniem kształtów jest nieco oszukany - że trenerzy wskazują zwierzakowi, gdzie ma znaleźć, albo że po prostu pamięta lokalizację. Otóż nie. Młodsza uchatka miała spore problemy ze znalezieniem zadanego trefla, przepływała trzy razy wzdłuż brzegu, ewidentnie szukając właściwego konturu, w końcu jej się udało i została nagrodzona wielkimi brawami.

Tegoroczną nowością w Beauval są wilki polarne, które moim zdaniem wyglądają po prostu jak spore psy. Taki husky jest bardziej imponujący. Zapewne mówiłabym inaczej spotykając się z nimi oko w oko. Widzieliśmy również białe tygrysy, jest wśród nich jeden mały. Dwie pantery, cętkowana i czarna, się tłukły, a jeden z serwali miauczał jak mały rozkapryszony kotek. Poza tym w zoo są dwie rodziny nosorożców, jedna mieszka na bardzo fajnym wybiegu afrykańskim, gdzie są również żyrafy, antylopy (w tym gnu), zebry i strusie. Struś uprawiał przedziwną gimnastykę, lub może taniec godowy. Oglądaliśmy też oczywiście pingwiny, które można przez szybę podglądać, jak pływają.

Nieodmiennie wspaniały jest pokaz ptaków. Sokolnicy demonstrują imponujące umiejętności łowieckie sokołów, przylatują i latają nad głowami publiczności jastrzębie, orły, marabuty i masa mniejszego ptactwa. Na koniec to wszystko lata nad sceną i nad nami, niebo wydaje się ruszać, wrażenie jest obłędne, niektóre ptaki są egzotyczne i niewiarygodnie kolorowe.

2018-10-03 09:21:01 Komentuj (2)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Anglik w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem