DS magazine
Bertrand Russell

"A Closed and Common Orbit" Becky Chambers

Nazywa się to cyklem "Wayfarers", więc byłam przekonana, że druga część będzie opowiadać o dalszych losach statku kosmicznego. Spore zaskoczenie. To właściwie jest standalone, chociaż zaczyna się pod koniec "The Long Way". Podejmujemy temat dwóch pobocznych bohaterek pierwszej części i zamiast na statku jesteśmy na planetach. W teraźniejszości Pepper opiekuje się świeżo wcieloną w androida AI (jest to absolutnie nielegalne i surowo karane), która musi przyzwyczaić się do posiadania ciała, a nie bycia częścią statku kosmicznego. To jest bardzo ładnie pomyślane. Musi również zachować w tajemnicy swoją tożsamość, co jest trudne, ponieważ ma wbudowany niehakowalny moduł wymuszający prawdomówność oraz posłuszne wykonywanie bezpośrednich poleceń. Jest to bardzo przemyślany i wciągający wątek. Przy okazji odkrywamy, że część ludzi uważa AI za świadome istoty, część nie. Nie wiadomo, jak jest wśród innych gatunków.

Pepper tłumaczy Sidrze, że zajmuje się nią, ponieważ została wychowana przez AI. Jakoż i w drugim wątku, dziejącym się około 20 lat wcześniej, poznajemy dziesięcioletnią Jane, mieszkającą i pracującą w fabryce, gdzie dziewczynki zajmują się odzyskiwaniem, oczyszczaniem i naprawianiem wyrzuconych części elektronicznych. Nadzorują je w tym metalowe roboty zwane Mothers. To nie brzmi fajnie, ale oglądamy to oczami małej Jane, która nie widzi w tym nic nadzwyczajnego, zawsze tak było, tak urządzony jest świat. Dopiero kiedy przypadkiem widzi niebo, i zdaje sobie sprawę, że poza fabryką jest jeszcze jakiś inny świat, o którym nic nie wiedziała, sytuacja się zmienia. Kiedy narracja dziesięciolatki nas nudzi, dostajemy bunt nastolatki, napisany równie dobrze, jak cała reszta.

Moje wątpliwości budzi rozmnażanie Aeluonów: kobiet jest prawdopodobnie mniej niż połowa populacji (ponieważ są cztery płcie), a płodne są dwa-trzy razy w życiu. To niewystarczające dla utrzymania liczebności. Albo powinny rodzić kilkoro dzieci za jednym razem, albo powinny dominować w społeczeństwie, czego z książki nie widać, spotykamy różne płcie po równo. Drugim problemem są numery identyfikacyjne - jeśli mają być unikalnym oznaczeniem istoty rozumnej, to są o wiele za krótkie. Poza tym wszystko tu wciąga i zaskakuje do końca.

2019-03-06 10:12:04 Komentuj (0)

---





Stopka redakcyjna
Jeśli mnie znasz
Jak żyć?
Żyć czy mieć?
Motto na całe życie
O feminizmie
RSS

Prasa codzienna
Dzienniki i tygodniki
Teklak
Lumpiata
Towary Mieszane
Kaczka
Nie tylko Musierowicz
Supermarket
Matka Sanepid
Z piekła rodem
Daisy
Batumi
Zuzanka
Bajeczki z Ikei
A kocica
Zakurzona
Radziecki
Odwodnik
Wróciła z BuenosAires
Radziecki
Mignona
Żona No. 1
Ola
Barbarella

Prasa zagraniczna
Amerykanka w Krakowie
Żyrafa w Izraelu
Sistermoon w Irlandii
Anglik w Polsce
Margot w Irlandii
A.I.w Szwajcarii
Janina
Amsterdam
Stardust w NY
Nina w Urugwaju
Dudla

Pożółkłe kartki
Paradowska
Zimno i Troje
Małgośka
Filip na Fiji
Małe Szopy
Nie śpią
Szyper
Magiczna biblioteka
W kątku z książką
Prawdziwy dr House
Melissa
Chustka Joanny
Nowojorskie gadanie
Żydóweczka w Nowym Świecie
Maraska
Passentówna
Emigracyjny
Żydóweczka
Wawrzyniec P.
Wawrzyniec 2.0
Miski do mleka
Quijote


Magazyny ilustrowane
Oglądanie tego boli
Pokropka
Submachiny
Ouverture Facile
Kotecki
Inne kotecki
Aaaby-sprzedac
Killer sudoku
Garfield
User Friendly
Dilbert


Numery archiwalne


Indeks książek
O książkach na bieżąco
O książkach archiwalnie
O filmach na bieżąco
O filmach archiwalnie
O Paryżu na bieżąco
O Paryżu archiwalnie
Polka we Francji: teraz
Polka we Francji: dawniej
Poza domem